Pamięć tłumaczeń

Aleksandra Przybysz
ul. Rzeszowska 3 (strych) 
Czynne: 28.056.06, śr.–pt. 1519, sb.nd. 1119
Otwarcie: 27.05, 16

Pytania na temat moich korzeni pojawiły się we mnie już we wczesnym dzieciństwie. Nie mogąc znaleźć nigdzie satysfakcjonujących odpowiedzi zaczęłam fantazjować o swoim pochodzeniu. Tworzyłam własne opowieści i mieszałam fakty. Tkałam mity wraz z ich niesamowitymi bohaterami. W końcu zdecydowałam się „wyegzorcyzmować” swoją wyobraźnię.

Zaczęłam od pracy ze słowem. W starym domu moich pradziadków odnalazłam manuskrypt książki pewnego profesora, który wynajmował u nich pokój w latach 30. O tym tajemniczym człowieku nikt z mojej rodziny nie pamięta.
Nie mogąc odczytać niektórych słów czy nawet całych zdań wycinałam je i przyklejałam na malutkie karteczki. Układałam swoje własne fiszki, jak te do nauki języka obcego.
To samo zrobiłam z fotografiami. Wybrałam najstarsze, pożółkłe i wyblakłe, które niczego mi nie mówią. Ludzie uchwyceni na tych zdjęciach są dla mnie całkowicie obcy.
Po zeskanowaniu fotografii zaczęłam ten sam proces. Wycinałam z nich malutkie fragmenty, które widziane pod lupą są niemal całkowicie abstrakcyjne.
Tak właśnie powstał mój “album rodzinny”.